Jak stać się gwiazdą internetu?
Sposobów jest nieskończenie wiele. Internet ułatwia drogę do sławy. Cokolwiek by rozumieć pod pojęciem sławy. Nie mamy tu do czynienia z tak szeroko pojętą cenzurą, wszędzie możemy umieścić nasze filmy, zdjęcia, wypowiedzi. Czasem ktoś uzna je za niestosowne, ale co nas to obchodzi? Telewizja nie funduje takich atrakcji, ale właściwie nie musi, bo mamy internet. Zdecydowanie jednak sława w internecie nie musi wiązać się z czymś negatywnym. Dzięki portalom, na którym możemy umieszczać swoje filmy, mamy możliwość pokazania swoich ukrytych talentów, na przykład wokalnych czy muzycznych. W ten sposób powstało i zaistniało całe mnóstwo znanych dzisiaj zespołów czy wokalistów, których płyty mamy na swoich półkach. Internet daje wiele możliwości, nieskończenie wiele. Gwiazdą internetu można stać się też na inny sposób. Można nagrać infantylną piosenkę, a potem jeszcze bardziej infantylny, ale za to jakże zabawny teledysk i momentalnie stać się osobą rozpoznawalną na ulicy. Niefortunnie może stać się tak, że ktoś nagra nas na kamerę, kiedy jesteśmy pijani albo robimy jakąś „akcję” i wtedy.. no cóż, chcąc nie chcąc też stajemy się swego rodzaju sławami. Przy odrobinie nieszczęścia ktoś trafi na linka do naszych wyczynów, roześle znajomym, którzy roześlą również swoim znajomym. Tak stało się na przykład w przypadku filmiku, który zna dziś dosłownie cała Polska. Mowa o haśle : „Jestem hardkorem!”. Prawie wszyscy znają już ten tekst i używają go nawet w życiu codziennym. Niekoniecznie możemy wzbogacić się na naszej „sławie”. Za naszymi plecami będą powstawać koszulki z napisem „Jestem hardkorem”, ale nie dostaniemy za to pieniędzy. Ale stajemy się dzięki temu nieśmiertelni… to znaczy, do czasu kolejnego filmiku, który przyćmi nasz blask. Jeśli jednak nie zależy nam na sławie, bądźmy ostrożni, bo nigdy nie wiadomo, czy koledzy nie nagrywają nas z ukrycia i nie zapragną pokazać nas całemu światu! Chyba nie chcielibyśmy, by nasi rodzice dowiedzieli się, jakimi hardkorami jesteśmy.